Metodos para ganar dinero en la ruleta.

  1. Kasyno Konstancin: De acuerdo con la cantidad de jugadores que la buscan, Golden Gladiator no es una tragamonedas muy popular.
  2. Slot Mines 1win By Elk Studios Demo Free Play - Necesitas una isla privada, obviamente.
  3. Automat Do Gier Larry The Leprechaun Gra Za Darmo Bez Rejestracji: Lea más sobre la segunda parte de la serie de tragamonedas Quest for Immortality, sobre el Partenón y su papel en la ciudad de Atenas.

Dados talavera dela reina.

Slot Pyramid King By Pragmatic Play Demo Free Play
Ahora sabes qué es una apuesta de patente permanente incluso en diferentes deportes.
Fortune St Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
Jugar con dinero real tiene muchas ventajas y ofrece la oportunidad de vivir experiencias realmente emocionantes.
El juego de tragamonedas solo uno tiene la parte superior, pero tiene algunas características especiales, que paga menos como para ser más generoso y confiable.

Juego de casino gratis con bonus.

Redgenn Casino Slots Free Spins
Dash tiene más de quinientos títulos bajo su techo, que se dividen en varias categorías que satisfacen las diferentes necesidades de los jugadores.
Slotwolf Casino Bonus Za Rejestracje
Estos sitios también permiten a los jugadores que se pueden jugar títulos de juegos con dinero real.
Pan Kasyno Bonus Za Rejestracje

literatura piękna,  varia okołoliteracka

Protokół po spotkaniu Klubu Książki – “Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”

 

PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC)

Sabatowo, 14.06.2014

vol. 18

 

Ta wyjątkowa sobota, tuż po piątku 13.-tego, upłynęła nam pod znakiem listów – nie dość, że nasza lektura – Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka Z Kartoflanych Obierek to książka pisana w formie listów, to jeszcz E. zaszczyciła nas (i nie ma w tym ani krzty złośliwości, bo naprawdę jesteśmy zaszczycone!) swym odręcznym pismem z powodu nieobecności (wywołanej niecnie przez autorkę tego protokołu, za co rzeczona jeszcze raz serdecznie przeprasza…). Drugim zaszczytem, jaki spotkał nas tego dnia, była obecność wysłanniczki z małopolskiego Klubu-Matki, czyli I., którą serdecznie zapraszamy, w miarę możliwości, na kolejne spotkania. Potraktujcie ten protokół jako list dziękczynny dla Was (poważnie!).

Wyjątkowość spotkania potwierdziło także jego miejsce – Pola Mokotowskie. Choć z powodu zupełnie szalonej pogody, nie udało się wytrwać pod chmurką, realia miałyśmy baaaardzo z epoki. A to dlatego, że umiejscowiłyśmy nasze książki, jedzenie i dyskusję pod dachem pubu, którego nazwy nie wymienię, bo nie potraktowano nas tam najlepiej, zatem reklamy nie będzie 🙂 Jako, że Stowarzyszeniedzieje się w czasach tuż pookupacyjnych na brytyjskiej wyspie Guernsey, a bohaterowie muszą po piwnicach upychać ewentualne nadwyżki żywności, tak i my „kitrałyśmy” resztki jedzenia pod stołem tudzież za pazuchą, kryjąc je przed czujnym (kamerowym) wzrokiem okupanta – pracowników pubu 🙂 A oto to, co kryłyśmy:

zdjęcie+4

  • ciasteczka z mąki ziemniaczanej (M.!) – z wiadomych względów
  • pączki
  • kiszone ogóreczki
  • brytyjskie ciasteczka z jagodami
  • otręby śliwkowe (jako pokarm dla świń trzymanych w lekturze w piwnicach)
  • wadowickie kremówki
  • angielską herbatę
  • i inne smakołyki, o których nie pamiętam – przepraszam, ale były pod stołem 🙂

zdjęcie+1

Podczas omawiania lektury, komisyjnie otworzono listy E. (dowód do wglądu poniżej, świadkowie obecni: M., N., M., K., I.) oraz serca i dusze (mózgi trochę mniej) stacjonarnych uczestniczek spotkania. Wnioski z lektury zawierają więc przemyślenia wszystkich podmiotów wymienionych.

zdjęcie+3

A więc Stowarzyszenie
Miłośników Literatury i Placka Z Kartoflanych Obierek
:

  • zrobiło wrażenie (mniejsze lub większe, bardziej i mniej pozytywne) na wszystkich uczestniczkach
  • po początkowych zachwytach nad przemiłym czasem, spędzonym podczas lektury (nikt nie mówi, że ambitnej, ale niewątpliwie przyjemnej), na ziemię sprowadziła nas listowna obecność E., której lektura zdecydowanie nie przypadła do gustu
  • Zgodnie stwierdziłyśmy, że książka nie należy do arcydzieł, ale jest zgrabnie napisana, ma formę inną niż większość, co część nas na początku zniechęcało, część – przeciwnie. I choć pewnie za pół roku niewiele szczegółów będziemy pamiętać, to w pamięć zapada niewątpliwie jej urocza atmosfera.
  • Ucieszył nas epilog autorek, które jak się okazało, oparły Stowarzyszenie na solidnych podstawach merytorycznych, dotyczących II wojny światowej na Guernsey, które odwiedziły.
  • Wszystkie zgodnie pokochałyśmy Sidneya za to, jakim był człowiekiem (Nie mogę ofiarować ci amerykańskiego szczęścia, ani nawet masła, ale…) oraz Isolę za jej kompletnie „odjechane” pomysły i prostolinijność nie do podrobienia (Na zdjęciu wyglądasz, jakbyś miała zeza. Czy to prawda? A jeśli tak, to czy na stałe? Masz stałego adoratora? Ja nie.)
  • Wzruszyła nas też (niestety zmyślona) historia o Oscarze Wildzie i jego listach do Babusi Finnusi, historia o niemieckich burdelach i gwizdaniu, butach na miarę oraz papuga Zenobia (osowiała po wyjeździe Sidney’a) i kozioł Ariel, który zjadł notatki dotyczące książki.
  •  Zdajemy sobie sprawę, że zakończenie jest przewidywalne i upraszczające sprawę, ale większości z nas jednak nie zraża:) Jesteśmy też dumne z E., że dobrnęła do końca, co jak dwukrotnie podkreślała, łatwe nie było (mimo szczerych życzeń szczęścia dla Juliet) 🙂
  • Ach! I podobało nam się ujęcie wojny z perspektywy, hmm.. niewojennej, jakby z filmu Życie jest piękne Benniniego.

 

P.S. Znalazłyśmy też dwa błędy interpunkcyjne 🙂

 

Marry Ann Shaffer, Annie Barrows

Świat Książki

Liczba stron: 252

Ocena (moja): 5/6

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *