Ver todas las tragamonedas.

  1. Legalne Polskie Kasyno Online Zimpler: Son muy lucrativos por esta razón y pueden crear una gran cantidad de combinaciones ganadoras en múltiples líneas de pago.
  2. Slot Buffalo Power Megaways By Playson Demo Free Play - El sitio ha recorrido un largo camino en términos de diseño, y hoy tiene un diseño de sitio simplista y moderno que facilita la navegación y muestra a los nuevos jugadores todo lo que tiene para ofrecer en la página de inicio.
  3. Sofitel Sopot Kasyno: Desarrollado exclusivamente por Real Time Gaming, SlotoCash Casino tiene mucho que mostrar.

Tragamonedas goldfish gratis.

Czy Od Lotto Płaci Sie Podatek
La Función de Apuesta de Escalera es un juego de doble o nada en varias etapas.
Slot Blazing Bells By Playtech Demo Free Play
Consigue 4 símbolos scatter de cereza en cualquier lugar de los rodillos para iluminar una de las cerezas.
El segundo tipo tiene 5 carretes y muchas líneas de pago, así como muchas características especiales, las más comunes son los símbolos wild y scatter, giros gratis, juegos de bonificación y multiplicadores de ganancias.

Dados numeros del 1 al 6.

Darmowe Spiny Piggy Bank Bills Bez Depozytu
Si está persiguiendo grandes ganancias, debe jugar títulos de jackpot como Mega Moolah, 2 Dragons, Bank Robbers, 100 Cats y muchas otras oportunidades.
500 Casino Online Opinie
La función de apuesta es una buena opción para intentar mejorar las ganancias de valor particularmente pequeño en algo un poco más considerable.
Automaty Do Gier Siódemki

literatura piękna

Sekret (nie)mojego męża

 

Nikt z nas nie pozna wszystkich możliwych dróg, którymi mogłoby i pewnie nawet powinno potoczyć się nasze życie. Ale może to i lepiej. Niektóre sekrety powinny pozostać sekretami już na zawsze. Spytajcie Pandorę.

 

Sekret mojego męża Liane Moriarty (zbieżność nazwisk z Profesorem M., najbardziej przerażającą postacią literatury, jest całkowicie przypadkowa) to już piąta książka klubowa Kobiety To Czytają i również piąta, którą recenzuję.

Rzecz dzieje się współcześnie, wielowątkowo i wielopłaszczyznowo, więc i problemy, dylematy, zagadnienia są właśnie takie – współczesne. Tytułowy sekret to list, który znajduje jedna z bohaterek – list adresowany do niej, ale taki, który nigdy nie miał ujrzeć światła dziennego, a już na pewno nie za jej sprawą. Jak się potem okazuje, sekretów małżeńskich jest co nie miara (bo i małżeństw tyleż). Supłają się więc i plotą wokół bohaterek, które także niedomiarem sekretów nie grzeszą. Koniec końców wychodzi więc na to, że (jak z resztą zauważa jedna z postaci) prawda jest przereklamowana, a jej wychodzenie na jaw tylko komplikuje sytuację, co odkryciem Ameryki nie jest, ale w sumie pobudza do myślenia. Podobnie jak refleksja, że czasem nasze oczekiwania i decyzje prowadzą nas dziwnymi ścieżkami, których nigdy byśmy nie wybrali, gdyby nie błahe wydarzenie, kalibru efektu motyla tudzież kawałka kamienia i pracy domowej.

Sekret… to skrojona na miarę (tę najpopularniejszą i najpowszechniejszą) powieść obyczajowa. Jest więc tajemnica sprzed lat, niewyjaśnione sprawy, dylematy kobiet w różnym wieku, zwroty akcji, napięcie, wartkie dialogi – słowem idealna powieść dla idealnej Pani. Tyle, że mnie daleko do ideału i współczesności i chyba jestem na nią zbyt staroświecka. Na pewno autorka zgrabnie przedstawia schemat myślenia i podejmowania decyzji tak charakterystyczny dla większości kobiet. Bez wątpienia też posługuje się niewymagającym, ale miłym dla oka i mózgu, nie pozbawionym poczucia humoru, językiem (Nie mogła się zdecydować, czy cieszyć się z tego powodu czy obruszać. Ostatecznie zdecydowała się na histerię) i tworzy barwne postacie. Miłością wielką pokochałam Esther, która od ciuchów i błyskotek wolała… kawałek muru berlińskiego 🙂 Trudno mi jednak przejść do porządku dziennego nad przewidywalnością powieści i jej schematycznością. Sekretów (sic!) zdradzać nie będę, ale dość powiedzieć, że po dwudziestu ośmiu latach spokojnego uśpienia na strychu pamięci, rozwiązanie tajemnicy na wszystkich, ale niezależnie (!) spada w ciągu jednego tygodnia. W dodatku Wielkiego Tygodnia.

I znów – spędziłam miłe dwa wieczory i tyle samo poranków, ale moje życie (a bardzo to lubię) nie wywróciło się do góry nogami. Na (wirtualną) półkę odłożę Sekret mojego męża i prędzej czy później o nim zapomnę. To niewątpliwie dobra, niezobowiązująca lektura na wakacje, ale To, co zostało Picoult jeszcze długo nie  straci pierwszej pozycji w rankingu lektur klubowych. Nie wyjaśnię, czy to dobrze, czy źle. To sekret.

 
Liane Moriarty
Prószyński i S-ka
Liczba stron: 504
 
Ocena: 4/6

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *