Head up poker.

  1. Slot Orient Express By Yggdrasil Demo Free Play: El juego de tragamonedas de bonificación presenta joyas, tres musas y muchas bonificaciones.
  2. Vave Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025 - Ofrecen los últimos juegos de tragamonedas de los principales proveedores de software.
  3. Slot Easy Blackjack By Realistic Demo Free Play: Los giros solo están disponibles en Starburst y deben usarse dentro de las 72 horas.

Ganando tu lotería .

Astropay Casino Online Opinie
Además, los pagos de las máquinas tragamonedas pueden variar según la máquina y, por lo general, están más en línea con los juegos de Sinnoh que con los juegos originales de la Generación II.
Slots Po Pl
Con iconos como monedas de oro, un emblema, un engranaje y un periódico, te sumergirás en la experiencia de la política global.
Ha habido reclamos en línea sobre que Bitcoin Code es una estafa, sin embargo, puede leer más información en nuestra revisión de Bitcoin Code.

Instalar juegos casino.

Youbet Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
Si disfrutaste de 88 Fortunes, te recomendamos que eches un vistazo a la secuela de Bally de 88 Fortunes Megaways.
Efortuna Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
No está claro si la banda completa se hará presente frente al, todavía hoy llamado, Biloxi Margaretville Casino, pero no sería de extrañar que los rumores de un pequeño concierto para coronar la noche no fueran ciertos..
Slots Po Pl

dla dzieci i młodzieży,  literatura faktu,  literatura piękna,  varia okołoliteracka

Książki z lokalnego rynku

Na pewno znacie takie takie chińskie (!) przekleństwo: „obyś żył w ciekawych czasach”. No to żyjemy. I próbujemy robić, co w naszej mocy, by wyjść z sytuacji obronną ręką — czyli przy założeniu, że zachowamy zdrowie fizyczne wolne od korona- i innych wirusów, a w sytuacji przymusowej kwarantanny, także psychiczne. Mam nadzieję, że w ciagu najbliższych dni, a najpewniej nawet całych tygodni, uda mi się pokazać kilka sposobów na to, jak… nie zwariować 🙂 Ale najpierw…

… historia

Może pamiętacie, że pewnego dnia moja miłość do rejonów polarnych zaprowadziła mnie do lokalnego antykwariatu, siedliska dwóch starszych panów, mnóstwa roztoczy i prawdziwych literackich perełek. Właściciel tego przybytku już mnie zna i kiedy tylko mnie widzi, od razy wystawia drabinę pod polarny regał. To właśnie tam znalazłam pamiętniki mojego ukochanego Nansena, „Farthest North”, wydanie z 1898 roku. Niestety, mimo że książka spędziła w antykwariacie prawie trzy lata, ktoś sprzątnął mi ją sprzed nosa dokładnie tego samego dnia, którego zobaczyłam ją po raz pierwszy i przepadłam z kretesem. Koniec końców swój egzemplarz musiałam kupić na Ebayu, kilkadziesiąt złotych drożej niż w pierwotnej antykwariatowej cenie. Ale mam, kocham, przytulam często (choć najpierw musiałam zdezynfekować, potrzymać kilka tygodni w sodzie oczyszczonej i wywietrzyć ;)).

Jaki morał płynie z tej historii? Książki warto zdobywać (nie tylko nabywać) lokalnie. Zwłaszcza, jeśli nie interesują nas wyłącznie gorące nowości, ale propozycje starsze, czasem wartościowsze i wydane w niewielkich nakładach. A teraz, kiedy większość z nas ma nieco więcej czasu na czynności spoza listy codziennych priorytetów, może warto zastanowić się nad tym, jakie mamy opcje? I sporządzić listę zakupów (i zdobyczy) na czas, kiedy miłość (i czytanie) nie będą już w czasach zarazy? 

Dzisiejsze możliwości

Ameryki nie odkryję, jeśli napiszę, że podstawowym lokalnym kanałem dostępu do literatury, szczególnie tej sprzed miesięcy i lat, są biblioteki. Wszystkie w Polsce mają teraz swoje strony internetowe, czasem konta na Facebooku, a na pewno katalogi online. Teraz jest chyba ten czas, kiedy warto je przejrzeć, może zrobić zamówienie (które odbierzemy, rzecz jasna, za jakiś czas). W większych miastach można przeglądać katalogi wszystkich dzielnicowych filii, do których obowiązuje jedna karta.

Inny sposób, to oczywiście kameralne księgarnie i antykwariaty – teraz oczywiście zamknięte, ale przecież niepozbawione stron internetowych i pracowników, którzy telefonicznie lub elektronicznie dadzą Wam znać, czy interesujące Was tytuły znajdują się w ofercie, a może nawet zarezerwują je do późniejszego odbioru. Jestem przekonana, że znajdują się tam perełki, o jakich nie mieliście pojęcia, a które czekają na odnalezienie. Listę niektórych księgarń kameralnych znajdziecie np. na stronie internetowej akcji Książki kupuję kameralnie.

Kolejna propozycja to rzecz względnie nowa, ale warta bliższego przyjrzenia się. Chodzi mi o lokalne portale, takie jak https://allegrolokalnie.pl/, służące do wymiany i sprzedaży zarówno nowych, jak i używanych książek. I dają one możliwości wtedy, gdy chcemy coś nabyć, ale także sprzedać. Może warto poświęcić kilka godzin przymusowej obecności w domu, by przeszukać własne półki i regały i wybrać lektury, których nie musimy już mieć i posłać je dalej, do osób, którzy mogą akurat teraz prowadzić szeroko zakrojone poszukiwania. W dodatku odpada nam kwestia przesyłek – wystarczy spotkać się na chwilę (kiedy to szaleństwo już się skończy) i przekazać przesyłkę. A może likwidujecie mieszkanie po babci czy cioci? A może ktoś inny odziedziczył biblioteczkę, o której wartości nie ma pojęcia? Nawet nie wiecie, jak wiele białych kruków mogą posiadać Wasi sąsiedzi!

Zalety

Zalet lokalnego kupowania książek jest co niemiara. Przy założeniu, że wreszcie będziemy mogli wyłazić z domu, to ogromna oszczędność czasu. Nie musicie czekać na przesyłkę, a po odbiór wybierzecie się piechotą, przy okazji innych sprawunków. Może się też okazać, że książki kupicie w okazyjnych cenach, bo ktoś (może Wy?) będzie chciał pozbyć się nietrafionego prezentu albo niechcianego spadku i w dodatku nie zapłacicie za wysłanie. W bibliotece natomiast nie zapłacicie w ogóle. Dzięki wybieraniu podobnych rozwiązań, wesprzecie też lokalny rynek i nawiążecie nowe kontakty.

Last but not least, argument koronny. Ekologia. Nie ma co mnożyć bytów i obserwować coraz intensywniejszego przyrostu warstwy kurzu na książkach, których już nie zamierzasz otworzyć. Nie ma też powodu, by po raz kolejny widywać całe kilogramy wartościowej literatury na śmietnikach, bo przecież ktoś na pewno chętnie je przygarnie. Nie ma wreszcie po co kupować każdej książki, która cię interesuje, jeśli prawdopodobnie możesz ją wypożyczyć.

Wreszcie argument humorystyczny — ci pracownicy lub użytkownicy tych miejsc, którzy mają teraz przymusowo dużo wolnego czasu, zyskają przynajmniej na chwilę zajęcie! 😉

A Ty? Masz czas? Wykorzystaj go. Zrób listę lektur, których potrzebujesz. Może takich w interesujących Cię gatunkach, może dawno niewznawiane wydania ulubionych autorów, a może znajdą się na niej książki, które pamiętasz z dzieciństwa, a które chciał(a)byś pokazać swoim dzieciom?

fot. Pixaby

WPIS SPONSOROWANY

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *