Cuando se cobra la lotería de navidad.

  1. Wilyon 88 Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025: No hay nada peor que un enfrentamiento realmente competitivo solo para que lo estropee un tramposo de clasificación de bordes que ha manipulado las cartas por adelantado.
  2. Slot Shah Mat By Red Tiger Gaming Demo Free Play - Una vez que haya establecido sus apuestas deseadas y el número de manos, haga clic en Repartir y comenzará el juego.
  3. Slot Book Of Eye By Onlyplay Demo Free Play: Esta es la cantidad de apuestas que necesita hacer en total (ganar o perder) antes de poder retirar dinero.

Poker en medellin colombia.

Gra Online Casino
La aplicación gratuita Craps Trainer está disponible en Google Play Store.
Kasyno Bonus
La tragamonedas Secrets of Christmas de NetEnt pertenece a la última clase porque te lleva de ventanas cubiertas de espectáculos a salas de estar llenas de regalos.
La batalla entre Grim Reaper y Phoenix Wild trae uno de los tres resultados.

Trucos para jugar ala ruleta.

Slot 88 Pearls By Synot Games Demo Free Play
El único inconveniente es que uno no puede sustituir al otro, sin embargo, ambos pueden sustituir a cualquier otro símbolo en el juego.
Wpłata Sms Kasyno
Los premios disponibles realmente traen el calor a 6,038 x su apuesta sobre.
Slotshall Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025

literatura piękna,  varia okołoliteracka

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU KLUBU KSIĄŻKI – “Impresjonista” H. Kunzru

Sabatowo, 25.07.2014

Na klubowym stole może nie tak bogato jak zwykle, ale za to pysznie! Jadłyśmy bossssską zupę pomidorową z mleczkiem kokosowym i soczewicą oraz przyprawami, dal z pomidorów i soczewicy z kurkumą i tandoori, podpłomyki czapami z mąki razowej, dżem sweet mango z imbirem i płatki pszenno-ryżowe, jako substytut ryżu, z którym bohaterowie zajadali (na pewno gorszy) dal. Kto nie jadł, niech żałuje! 

Książkę, o dziwo, pochłonęła (z mniejszym lub większym bólem) znaczna większość stałych uczestniczek spotkań (także nieobecna w tym miesiącu E., której należą się czołobitne hinduskie pokłony za przesłanie swych obszernych spostrzeżeń, wraz z grecką orchideą prosto z wyspy Kos!). Do tego stopnia zachwalałyśmy drugą część książki,  że namówiłyśmy P. do przemęczenia jeszcze kilkunastu procent ciężkostrawnych i zapoznania się z tymi znacznie lepszymi. Co ciekawe, miałyśmy bardzo podobne odczucia po lekturze, co przecież tak rzadko się zgadza. 

A oto i one, odczucia Europejek na temat tej azjatycko-europejskiej książki:

  • Wszystkie ledwo przebrnęłyśmy (a niektórym się nie udało :P) przez pierwszą część, pełną zagmatwanego słownictwa (za E.: jyotish, bidi, czobidar, hidżirowie, paan), naturalistycznych opisów, zbyt kwiecistego języka i wydarzeń, które praktycznie nie służyły fabule książki.
  • Tytuł za cholerę do książki nie pasuje (chyba, że to nasze wyobraźnie, zmęczone wysoką temperaturą nie pracują należycie)
  • Ciekawie zaczęło się robić dopiero, kiedy bohater podążył za głosem serca, tudzież zewem natury (która w zasadzie, obok fizjologii była raczej głównym bohaterem) podążył do Bombaju (?). Kiedy zaś przemieścił się na Wyspy Brytyjskie, jego losy zaczęły nas prawdziwie interesować. Mnie nawet bardzo.
  • Podobała nam się koncepcja wielu osobowości bohatera, zaproponowana przez Kunzru. Zmieniał się jak w kalejdoskopie, dążąc do osiągnięcia jedynego celu, który chyba jednak nie okazał się aż tak wartościowy, by do niego tak uparcie zmierzać.
  • Doszłyśmy do wniosku, że (uwaga spoiler!) najlepszym podsumowaniem Impresjonisty jest urocze powiedzenie mojej babci: Co się martwisz, co się smucisz, ze wsi jesteś, na wieś wrócisz
  • Wzruszały i śmieszyły nas zwyczaje Razdana (Dzień Świra!), historia Elspeth i mur, który wybudował jej mąż, kiedy zakochała się w nie w innym mężczyźnie, ale w innym sposobie myślenia, co było jeszcze gorsze, szalona Star i jej równie szalony ojciec. Nie było zbyt wielu innych dobrych i/lub fascynujących osób.
  • Impresjonista w sposób dobitny i jaskrawy, ale dobrze oddaje zachodni imperializm i wschodnią inność i zazdrość. Dopiero, kiedy Pran vel Bobby vel Johnatan dociera do Europy, zaczyna rozumieć krykieta, korty, trawniki – brytyjską rzeczywistość generalnie. I te dziesiątki prześmiewczych określeń: Angielski i Chrystys. Chrystus i angielski. Nierozłączna para, albo Och mistyczny zachód! Ziemia wełny, kapusty i lubieżnych dziewcząt o okrągłych oczach, czy europejski horror linii produkcyjnych i szczerzenia zębów w uśmiechu.
  • W sposób arcyciekawy opisuje też ekspansję w Afryce (i bukmacherskie zwyczaje plemienia Fotse!), krew i gorzki śmiech zalewa człowieka na myśl o linii telefonicznej na środku czarnego kontynentu.
  • Większość z nas była bardzo poruszona zakończeniem powieści – ślubem Star z nowym nababem Fatehpuru, ostateczną ścieżką obrana przez Johnatana, końcem państewka Fotse.
  • Pokochałyśmy również historię-przestrogę, skierowaną jakby szczególnie do nas – miłośniczek książek: 

Kiedy matka Bridgemana spadła z werandy i skręciła kark (co nastąpiło, gdy Johnatan był jeszcze dzieckiem), jej pogrążony w żałobie mąż przysiągł sobie, że nigdy nie wyśle syna do szkoły w Anglii; co więcej – nigdy nie spuści z oka Jedynej Rzeczy, Jaka Mu Została. Tym sposobem w wieku dziesięciu lat Johnatan umiał jeździć konno, strzelać i świetnie mieszać dżin z tonikiem, ale nie umiał ani czytać, ani pisać. Jego ojciec zupełnie się tym nie przejmował. W jego mniemaniu to umiejętność czytania spowodowała zgon jego żony, która poślizgnęła się na egzemplarzu magazynu „Blackwood’s”, beztrosko porzuconym na frontowych schodach.

  • Ogólnie rzecz ujmując, mimo trudu i męki, jesteśmy zadowolone z poznania tej było nie było, poruszającej historii.

 

Hari Kunzru

Wydawnictwo MUZA SA

Liczba stron: 472

Ocena (moja!): 4/6

 

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *