Lotería nacional de hoy comprobar.

  1. Automat Do Gier Gates Of Olympu Gra Za Darmo Bez Rejestracji: Los complementos no solo pueden causar conflictos inesperados entre sí, sino que se convierten en una responsabilidad de seguridad, ya que es poco probable que todos los propietarios de complementos mantengan el complemento a lo largo del tiempo.
  2. Slot Regal Beasts By Red Tiger Gaming Demo Free Play - Cabe señalar que la compañía ofrece herramientas útiles como límites de depósito, limitaciones de actividad y autoexclusión que garantizan que los jugadores problemáticos puedan mantenerse alejados del sitio.
  3. Coinspaid Casino Kod Promocyjny: El programa de televisión sigue siendo popular y alrededor de 40 millones de estadounidenses lo ven cada año.

Dónde reglas del blackjack 21 americano.

Anulowanie Auto Wykluczenia Z Kasyna
Los estados menos excluidos, como Luisiana, por ejemplo, tienen media docena de opciones para elegir.
Hit Casino Toruń Opinie
El proceso de registro en Golden Euro Casino es muy sencillo y no lleva mucho tiempo.
Donde tengo un problema es en el lugar donde estas asociaciones se reúnen y nos revelan con entusiasmo a todos las cosas beneficiosas que están haciendo para ayudar a las personas.

Cartones bingo once.

Kasyno Za Darmo Automaty
También está la Lámpara de aceite, que activa hasta 20 giros gratis dependiendo del número que aparezca en su pantalla en un solo giro.
Betlead Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
Dicho esto, voy a cubrir diferentes formas de hacer trampa en la ruleta, junto con por qué no es prudente hacerlo.
Pp Bet Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025

literatura faktu,  Wydawnictwo Czarne

Czarny diabeł z Ukrainy, czyli ten, który tkwi w serze

[Słowo się rzekło, pierwsza książka, którą dokończyłam w tym roku jest… czarna. Wydana przez Czarne, rzecz jasna. Na tapetę poszedł Diabeł tkwi w serze Jurija Andruchowycza, zbiór esejów, które ukazywały się wcześniej w prasie polskiej i ukraińskiej.]

Proszę wybaczyć cynizm, ale grzechem byłoby nie wykorzystać takiego “materiału ludzkiego”. W pewnym sensie jest on idealny jako żer dla władzy oligarchii: w miarę posłuszny, w miarę przestraszony, w miarę wykształcony, w miarę niedoinformowany. Skutecznie chroniona przez połączone siły funkcjonariuszy i karków “elita narodowa” korzysta jak może ze specyficznego społeczno-psychologicznego rozkładu. Pozostaje jej dzielić między siebie ostatnie kęsy i zakonserwować status quo na długie dziesięciolecia, żeby i dla wnuków, i dla prawnuków zostało. Przy czym nie domyśla się ona raczej, że również ta droga jest outsiderska, ahistoryczna, pozacywilizacyjna, że jest to droga donikąd. Nie domyśla się, bo też jest tutejsza. (…) I tylko z jednym w żadnym razie nie mogę się zgodzić – że wszystko to zostało przez Kogoś pomyślane i jesteśmy jacy jesteśmy, bo On tak zapragnął i w tym tkwi jakaś nasza szczególna misja, a nawet “tajemny sens”. Domyślam się, że to nie tak.

Diabeł tkwi nie tylko w szczegółach. Może na przykład tkwić w… serze. Jeśli jesteście ciekawi świata – tego makro i tego mikro, zapoznajcie się z tym, co ma do powiedzenia Andruchowycz. Wizjonerzy, łowcy widm i reanimatorzy mile widziani. Mile widziani wszyscy ci, którzy do tej pory szukają Europy. Zatem zaczynamy podróż.

Europa według Andruchowycza jest geograficzną amebą, która nieustannie zmienia kontury, jest mało kontynentalna, nieokreślona, bezgraniczna. Jest młodym kontynentem, który może zjednoczyć się w rybie (zainteresowanych odsyłam do lektury), ale nie jednoczy się właściwie nigdzie indziej, bo nie wie, gdzie ma swój koniec (początek), bo zawsze jest coś pomiędzy, a to coś (Niedo-Europa) leży na Granicy (sic!) między Europą a Czymś Innym. Europa to miejsce kontrastów i czerpania radości z tego, że ktoś ma gorzej. Punkt na mapie, gdzie nostalgii można doszukiwać się w kontrolowanych bagażach.

W esejach Andruchowycza bohaterów, tych wielkich i małych, jest wielu. Bohaterem bywa Europa i europejskość, Ukraina i ukraińskość, Polska i polskość, Rosja i rosyjskość, Granica i graniczność, ale i poezja, patriotyzm, terroryzm, metaforyczny (i zilustrowany okładką) pociąg z tamburem (warto sprawdzić!), czas, język, stereotypy…

Diabła… czyta się trochę jak odpowiedź na Szczerka, tyle, że wcześniejszą. Dziwnie czytać go 9 lat po pierwszym wydaniu. Dziwnie czytać o tym, co zdarzyło się kawałek życia temu i wiedzieć o tym, co od roku dzieje się w Niedo-Europie. Ale dobrze wiedzieć, że po naszej stronie świata (choć pewnie wielu chciałoby nas przesunąć bardziej na osławiony Zachód) każdy naród ma, jak my, swoje stereotypy, historię, której się wstydzi i tę, którą chce sławić, ma swoją wersję Francuzów, Amerykanów, Niemców, Rosjan i ich roli we własnej historii, tyle że niekoniecznie muszą być tymi narodami właśnie. Każdy naród ma tych, z którymi niech Bóg (lub diabeł) dopomoże i tych, przed którymi niech ręka boska (tudzież diabelska) broni. Każdy naród chce, by słyszano o nim, jako o wyjątkowym, nie Tym-Obok-Rosji. Dlatego zapewne większość Ukraińców, którym zdarza się podróżować na ten Zachód, tudzież do Woolworthu, jest już zmęczona, ale nie przestaje

– zaprzeczać, że Dostojewski powinien im być bliższy niż Hesse;
– odrzucać komplementów dotyczących rosyjskiego baletu jako wyrażanych pod niewłaściwym adresem;
– przekonywać, że język [ukraiński] (…) nie został wymyślony przez prezydenta Krawczuka w grudniu 1991 roku;
– okazywać, że melodia Kalinki-malinki jest mi całkowicie obojętna
– krzywo się uśmiechać na każde ich “Dabrom poszalujsta!

I tak to się dziwnie plecie. Po ukraińsku. Od Szwajcarskiej Szwajcarii, eseju, z którego wziął się tytuł całości, przez europejską Europę aż po ukraińską Ukrainę. A może by tak zrobić światu diabelską sztuczkę i pozamieniać przymiotniki? Czemu nie. Jeśli z Majdanem, Andruchowyczem i diabłem, koniecznie tym, który tkwi w serze.

 diabeł,+Andruchowycz

 

Jurij Andruchowycz

Wydawnictwo Czarne

Liczba stron: 180

 

Ocena: 6/6

 

 

 

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *