Paginas de juegos de casino.

  1. Gra Blackjack: Monopoly Live tiene tres rondas de bonificación, la Oportunidad, dos tiradas y cuatro tiradas de bonificación.
  2. Slot 333 Jolly Fat Frogs Power Combo By Fortune Factory Studios Demo Free Play - Todo el debate en torno al mejor operador, aunque objetivo en su mayor parte, también debería ser algo subjetivo.
  3. Jak Sie Gra Bingo: Las aplicaciones de Android e iOS cuentan con más de 150 juegos diferentes, que es aproximadamente un tercio de toda la cartera que se ofrece a los usuarios de computadoras de escritorio, pero eso no es nada fuera de lo común.

Juego grati de ruleta.

Cat Casino Jak Wypłacić Pieniądze
Es raro en la mayoría de los casinos en línea, en los que todo lo que ofrecen se puede encontrar con los botones de acceso directo a la izquierda.
Slot Book Of Ra By Novomatic Demo Free Play
Si quieres tomarte un descanso de tu vida mundana, este es definitivamente el juego para ti.
Si te gusta un poco de glamour y brillo cuando juegas, entonces la tragamonedas Joker Pro de Net Entertainment estará en tu calle.

Ver partidas de poker en español.

Bingo Gra Online Za Darmo
Podemos mirar más allá de las imágenes bonitas y el software llamativo para asegurarnos de que se pueda confiar en un sitio.
Metody Gry W Keno
Esto no solo ayuda a crear más ganancias, gracias a los carretes All Ways Pays, sino que cuando aparecen más comodines, pueden replicarse aleatoriamente en cualquiera de los cuatro carretes restantes.
Fortuneclock Casino No Deposit Bonus

literatura faktu

Przygody dobrego wojaka Szczerka

 

Patrzę za okno, krajobraz iście księżycowy — ciemno, zimno, buro. Ukraina jest z Księżyca. Ale ja nie jestem na Ukrainie. Za oknem Warszawa, środkowoeuropejska (podobno) stolica zasnuta śniegiem, ściśnięta mrozem. A Kijów ze Lwowem płoną. To tyle różnic w polskich i ukraińskich krajobrazach. A może nie?

Po książkę Szczerka Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian sięgnęłam z przyczyn zrozumiałych i populistycznych — „paszportowopolitycznych”. Z reguły nie gustuję w książkach nagrodzonych, są dla mnie albo zbyt nowoczesne, albo za wulgarne, krzykliwe, ewentualnie przeintelektualizowane. Ale książka Szczerka ujęła mnie okładką, opisami i tematyką, zatem zostałam skuszona. I cieszę się, że tak się stało, choć mam co do niej tak mieszane uczucia, jakich dawno nie miałam wobec przeczytanej lektury.

Ziemowit Szczerek zabiera nas w podróż, a nawet podróże. W pewnym sensie są to podróże po alternatywnej historii naszego kraju, historii jak okazało się w ciągu ostatnich tygodni — niebezpiecznej. W tej alternatywnej rzeczywistości, pełnej poradzieckich blokowisk i pogalicyjskich kamienicoidów, czarnych mordorskich poranków i wieczorów spotkamy oczami autora durnych Polaków, mądrych Polaków, kozackich Polaków, nadzianych Polaków, pijanych Polaków, zaćpanych Polaków, hipsterskich Polaków… Polaków generalnie. To w zasadzie satyra na nas samych, a szczególnie tych NAS, którzy podróżujemy na wschód, w poszukiwaniu erzacu celu w tej krainie, która sama w sobie jest erzacem rzeczywistości. A jednak wychodzi na to, że za słowami autora, to po prostu normalny kraj, tylko że chujowo urządzony.

Kiedy myślę o Szczerku, myślę też o Masłowskiej. Nie, żeby Mordor… był podobny do Wojny…, ale widać pewną konsekwencję w przyznawaniu nagród literackich — obydwie są takie jakby… „paszportowopolityczne”. Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian wywołała u mnie całą gamę emocji. Na początku zachwyt i przepisywanie w notatkach połowy stron (bo zdania zgrabne, urocze i prześmieszne), potem chwilową miłość do Ukrainy (bo to przecież było kiedyś NASZE), zmęczenie materiałem (bo słowo kurwa odmieniane jest chyba przez wszystkie przypadki), znużenie (bo jak dużo można pisać o pięćdziesięciu twarzach ukraińskiej szarości?), złość na postawę autora (bo nazywa niektórych towarzyszy podróży zaćpanymi odklejonymi matołkami, a niektóre z przymiotników pasują też do niego), potworną złość na autora (bo pisze gonzosy na podróżnym laptopiku, sprzedając ukraińskie historie a’la bajzel na kółkach), a na koniec spokój (bo
zakończenie mądre i autokrytyczne). Każda z tych emocji wciąż we mnie siedzi, myślę więc o polskości, ukraińskości, słowiańskości. Bo, żeby nawiązać do tytułu, tutaj wszystko się rozmywa (…) tutaj już jest wszystko jedno. Czy Ukraina, czy Rosja, czy cokolwiek. Czy Mordor.

Książka Szczerka to nie książka o wschodzie czy Ukrainie. Jest raczej próbą odpowiedzi na pytanie o nasz stosunek do wschodu, o cel naszych podróży do tej alternatywnej rzeczywistości, o nasze miejsce w Europie i świecie — nie tylko na mapie. Wychodzi na to, że Europa Środkowa, to czyściec pomiędzy normalnym światem (zachód) a piekłem (Rosja). Pytanie tylko — gdzie jest niebo? To także książka o nas samych, o polskim samookreśleniu, samokrytyce i samouwielbieniu w obliczu stania na skrzyżowaniu światów.

 
Ziemowit Szczerek
Wydawnictwo Korporacja Ha!art
Liczba stron: 224
Ocena: 5/6

2 komentarze

    • Natalia Szumska

      To jeszcze w ramach zachęty kilka cytacików:

      "Czasem do mnie docierało, że jeździliśmy tam oglądać nędzę i że to nie było fair, bo w ten sposób chcieliśmy sami poczuć się mniej nędzni, i wtedy przekonywałem sam siebie, że ta nędza nie zniknęłaby, gdybyśmy tam nie pojechali, że poza tą nędzą jest tu cały konspekt kulturowy, socjologiczny, historyczny, politologiczny i każdy inny, i na jakiś czas mi przechodziło"

      "Im tu, myślałem, potrzebny jest mesjasz, który wlezie na którąś ze stert podrabianych dżinsów i stojąc na tej stercie wytłumaczy im, że idą w kompletnie złym kierunku. Że ziemia obiecana w drugą stronę. Że tak nie może być. Że to szosa do piekła, Adskaja Szosse, z której muszą zawrócić, bo inaczej będą coraz bardziej nienawidzić siebie samych i świata wokół"

      "(…) trudno było wyobrazić sobie w Drohobyczu cokolwiek, co działo się przed czasami radzieckimi. Nawet Galicję. Związek Radziecki przywalił Galicję swym kostropatym cielskiem, i to cielsko nadal tu leżało, choć zdechło, nie było jak go pochować"

      I jeszcze o Polakach:
      "W samokrytyce zawsze byliśmy mocni, tylko że nikomu poza nami samymi nigdy nie chciało się jej słuchać. Dlatego cały świat ma nas za tępych buców"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *