Casino con tragamonedas gratis.

  1. Archiwum Keno: Las opciones de depósito pueden estar asociadas con tarifas.
  2. Ustawa Hazardowa Zmiany - Hicimos un depósito y se hizo efectivo en nuestra cuenta de Betway de forma casi instantánea..
  3. Casino Online Bonus Powitalny: En una plataforma, esto es manejado por un Generador de números aleatorios.

Juegos de casino gratis de tragamonedas.

Ostatnie Losowania Keno
De hecho, NetEnt está muy arraigado en el Estado Jardín y ha otorgado licencias de sus juegos a varios casinos en línea de Nueva Jersey.
Pick One Toruń Kasyno
Hola, bueno, el gerente vip dijo que me reembolsarían, pero se ha quedado en silencio.
Casi todas las casas de apuestas de renombre ofrecerán apuestas en esquinas.

Administración de lotería en merida.

Paysafecard Depozyt Kasyno
Studio Pulse 8, socio de Microgamings, obviamente ha mejorado sus capacidades de desarrollo con este título, que se muestra en una inteligente combinación de Carretes rodantes, función Symbol Turn Wild y otros aspectos destacados frecuentes.
Aussiebt Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
Obviamente, hay una probabilidad ligeramente mayor de que el marcador caiga en un símbolo de menor pago.
Lvbet Casino Kod Promocyjny

literatura piękna,  varia okołoliteracka

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK –

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC)

vel KOŁA GOSPODYŃ

Sabatowo, 10.06.2016

vol. 40

 

Możemy być z siebie dumne, bo większość z nas podołała niełatwemu zadaniu przeczytania prawdziwej kobyły, jaką było „Małe życie” Yanagihary. Wyszłyśmy z tej walki zwycięsko, ale z bagażem emocjonalnego wyczerpania i zalążków depresji. Ale po kolei.

Kulinarnie ubożej niż zwykle, bo planowałyśmy biesiadowanie na Polu Mokotowskim, ale na stole znalazły się rzeczy sezonowe, choć mało z książką związane, a więc:

  • truskawki
  • czereśnie
  • ptysie ze śmietaną (pieczone przez Olę do rana)
  • dżem własnej roboty do jedzenia z podpłomykami
  • ciasteczka HIT-y, wszak książka to hit 😉
  • standardowo – herbata
  • ciastka z tuskaweczką

DSC_0002

Dyskusja rozpoczęła się u mnie, ale (z powodu braku wody) przeniosłyśmy się do klubo-kawiarni Tam i z Powrotem (gdzie pożarłyśmy  jeszcze kanapki i wypiłyśmy pyszności, ale ja niestety posiałam gdzieś zdjęcia :().

Nie pamiętam chyba tak długiej i intensywnej dyskusji. A wnioski były następujące:

1. Zadziwił nas zwrot akcji po około piętnastu czy dwudziestu procentach książki, kiedy okazało się, że to jednak spektakl jednego bohatera, a nie opowieść o trudnej przyjaźni czworga mężczyzn (zabieg ciekawy, faktycznie wprawiający czytelnika w konsternację, ale ja osobiście nie jestem przekonana, czy mi się to podobało, bo miałam wrażenie, że autorka zaczynała z inną koncepcją, a potem nie chciało jej się już skreślać).

2. Dyskutowałyśmy żywo o Willemie, o jego relacji z Judem i o przyczynach takiego stanu rzeczy.

3. Zgodziłyśmy się (uwaga, spoiler), że zakończenie było przewidywalne, ale autodestrukcja głównego bohatera nie mogła doprowadzić do niczego innego. Aż dziwne, że udało się tak długo żyć z tym bólem istnienia (jakkolwiek patetycznie to nie brzmi, jest prawdziwe, wszak ten ból był u niego fizyczny).

4. Każda z nas zamykała książkę wyczerpana i poobijana emocjonalnie. Z. zauważyła u siebie depresyjny nastrój w trakcie lektury, początki patrzenia na świat oczami Jude’a. Reszta z nas również nie pozostała obojętna. Yanagihara oszczędnie dawkowała historię Jude’a, a jednak była to historia bardzo bolesna, także dla nas.

5. Zastanawiałyśmy się nad tym, jak to możliwe (i czy to nie przesada ze strony autorki), że głównego bohatera spotyka aż tak wiele zła, w zasadzie od każdego napotkanego człowieka. Ale doszłyśmy do wniosku, że on po prostu swoją postawą przyciągał złych ludzi, a swe fatalistyczne myśli miał aż wypisane na czole. Jego sposób myślenia był tak sugestywnie przedstawiony, że nawet ja miałam ochotę go pobić, z bezsilności, z beznadziei, ze złości na urządzenie świata.

6. Trudno, jak napisała Yanagihara, „wytłumaczyć zdrowemu logikę chorego”, a jednak jej się to w dużej mierze udało (no, chyba, że my też jesteśmy chore).

6. Przerzucałyśmy się jak zwykle co zabawniejszymi lub co bardziej wzruszającymi cytatami. Wszystkie również zgodnie zostałyśmy fankami postaci lekarza, Andy’ego, i jego poczucia humoru 🙂

Darz book,

N.

PS Teraz czytamy krótki reportaż „I ktoś rzucił za nim zdechłego psa” (aż boję się myśleć, co będziemy jeść…).

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *