Estrategia de apuestas blackjack.

  1. King Neptunes Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025: Se pueden jugar dos tipos de blackjack y ruleta, Caribbean stud poker, three card poker y casino holdem, así como baccarat, contra crupieres reales.
  2. Piggs Online Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025 - Pero antes de hacerlo, es apropiado tener una descripción general de los pros y los contras de BetZest Casino.
  3. Gdzie Zagrać W Ruletkę: Para empezar, implican todas las medidas de seguridad requeridas y cumplen con las regulaciones de la industria.

Jugar al bingo con cartas españolas.

Admiral Casino Stalowa Wola Zdjęcia
Elegir el mejor casino de pago que ofrezca los mejores juegos de tragamonedas es siempre una opción recomendada.
Baden Baden Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
La tragamonedas Narcos es una video tragamonedas de casino en línea llena de acción que sigue sorprendiendo a sus jugadores.
Como resultado, es el juego de casino con crupier y jugadores de diferentes partes de la Tierra.

Ciudad real lotería.

Maszyny Do Gry Hazardowej
Ahora, no se equivoque al respecto, es probable que no haya visto un juego de tragamonedas como la tragamonedas Epic Ape antes, ya que Playtech lo ha diseñado en torno a una estructura y formato de juego de 6 carretes y uno que lo verá tener la friolera de 4096 formas de ganar en el juego en vivo en cada giro que juegue.
X Bet Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025
En febrero de 2024, la CPI confirmó que Butt sería prohibido por diez años, y cinco de ellos serían suspendidos.
Blackjack Casino 50 Free Spins Promo Code

literatura piękna,  varia okołoliteracka

“Dziewczyna Houdiniego” i magiczne spotkanie klubu

 

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC)

 

Magician and liar share so many common skills necessary to their success: the planning of a deceptive strategy; the facility to mislead in face-to-face confrontation; an inling into the workings of your victim’s mind; an aptitude for acting, a good memory. You make the real appear fake, the fake appear real.

 

Drugie już kwietniowe spotkanie (a 17 w ogóle!) upłynęło nam pod znakiem brytyjsko-holenderskim (stąd holenderski kolor protokołu), ponieważ na tapecie miałyśmy Dziewczynę Houdiniego Martyna Bedforda, którą połowa z nas czytała już po raz kolejny. Uczestniczki na ten czytelniczy show prowadziły znaki donoszące o występie Petera Prestidigitatora 🙂

zdjęcie+4(1)

Poza zwyczajowymi dodatkami kulinarnymi, nawiązującymi do lektury, do książki dopasowałyśmy się także ubraniem. Prym wiodła M., która była Rosą niemal w każdym calu (poza włosami i oczami;)), z poświęceniem kupiła nawet zielone spodnie, pomalowała oczy i usta na zielono i założyła wyciągnięty kolorowy sweter. W związku z tym gospodyni i jej zaledwie zielone paznokcie – może się schować 😛

Dawno nie było tak bogato (i dużo!) pod względem kulinarnym i dawno nie wyczyściłyśmy z talerzy jedzenia tak… dogłębnie 🙂 Ale po kolei – raczyłyśmy się:

  • dwoma rodzajami pannekoeken – jednym na słono – z pieczarkami i cebulą oraz serem ementalerem, a drugim na słodko – z jabłkami oraz poffertjes w wersji z gofrownicy i patelni autorstwa autorki tych słów, która spędziła przy tym upojne 4,5h z dżemami truskawkowymi i malinowymi autorstwa M. lub masłem Kerrygold, które w wybranej lekturze pełniło rolę niemal pierwszoplanową, jak się okazało.
  • trzema rodzajami boskich serów – Kerrygold <3 (Oczko), gorgonzola i marmurkowym (E.) z oliwkami
  • przepysznymi naleśnikowymi roladkami z łososia z koperkiem (Oko!)
  • holenderskimi herbatnikami suchymi lub w czekoladzie
  • ciasteczkami z makiem i rodzynkami pieczonymi przez M.
  • urodzinowym Ferrero E.
  • herbatą, bezalkoholowym szampanem winogronowo-brzoskwiniowym (M.!), winem z Maryją oraz przywołującą wspomnienia Sophijką :)).

zdjęcie+5

Holenderskie pyszności (oraz egzemplarze książki, nie wspominając o notatkach) pomagały nam w dyskusjach, które nieprzerwanie toczyły się prawie dwie godziny i doprowadziły do następujących konkluzji:

  • Dziewczynę Houdiniego świetnie się czyta, bo jest napisana, pięknym, zgrabnym językiem, pełnym ironii, poczucia humoru i samych najlepszych innych przymiotów języka
  • Bohaterowie są nakreśleni bardzo sugestywnie, łatwo ich sobie wyobrazić i nawet dialogi uwydatniają ich cechy charakteru. Warto też wspomnieć, że są bardzo barwni (także dosłownie) i prawdziwi, wywołują więc całą gamę emocji (najczęściej pozytywnych)
  • Nawet jeżeli nie do końca rozumiałyśmy, o co chodzi we wszystkich trikach i sztuczkach, przedstawianych przez głównego bohatera, to chyba wszystkie doceniłyśmy wkład tych opisów do książki – pięknie opisywały związki magii z… życiem 🙂 (mi osobiście najbardziej zapadło w pamięć mówienie prawdy, która jest tak nieprawdopodobna, że wszyscy traktują ją jak żart oraz wątek pokazywania publiczności czegoś, co pozornie w sztuczce się nie udaje, po to, by odwrócić ich uwagę – obydwie zastosowane na holenderski policjantach przez Reda)
  • Każdej z nas przemknęło przez myśl, że może śmierć Rosy jest jednak mistyfikacją…
  • Doceniłyśmy achronologiczność książki oraz to, że opowieści Rosy i Reda uzupełniały się w niewymuszony, zgrabny sposób
  • Każda z nas podczas czytania Dziewczyny… odczuwała smutek… z powodu Rosy, Reda, tego że nic nie da się naprawić, odwrócić, zmienić… dobijające.
  • Ogólnie rzecz biorąc oceniłyśmy książkę, jako być może nie wzbogacającą w szczególny sposób naszej wiedzy, ale bardzo dobrą, pociągającą, świetnie napisaną i pochłaniającą całą uwagę czytelnika.

zdjęcie+1(3) 

Natalia
(i Puch w roli Merlina vel Kerrygolda – oklaski, ukłony, dobranoc, kurtyna)

 

Martyn Bedford

Wydawnictwo Rebis

Liczba stron: 318 (w mojej brytyjskiej trochę mniej)

 

Ocena (moja! sentymentalna!): 5,5/6

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *