Jugar a las tragamonedas gratis online.

  1. De Monte Carlo Casino Jak Wypłacić Pieniądze: A primera vista, el sitio web de PartyCasino emana un color enérgico que carga a tu fiestero interior.
  2. Pin Up Casino Online Opinie - Deberá ser paciente a la hora de recibir sus fondos, ya que todos los sitios de la red 15, incluido Bingo Clubhouse, tienen una política de procesamiento de retiros de tres días hábiles.
  3. Scandibet Casino Casino Bonus Bez Depozytu 2025: En el primer par de partidos, su ataque fue, por supuesto, capaz de contrarrestar tal debilidad, con el Napoli ganando 2-1 después de haber encajado primero contra el Lazio y montando una increíble remontada para ganar 3-2 después de caer 2-0 ante el AC Milan.

Como ganar en los juegos de casino.

Wyniki Aktywnej Ruletki
Tenemos las mejores reseñas de casinos en línea para nuestros visitantes.
Kasyno Kraków
Además, puede jugar a cualquiera de los juegos compatibles directamente desde su navegador móvil.
No podemos responder a la pregunta de un depósito mínimo general con un monto específico para todos los operadores de juegos en Internet.

Tragamonedas en linea para jugar gratis.

Gry Karciane Na Prawdziwe Pieniądze
En comparación, el bono del Tesoro es una función de selección y ganancia, en la que eliges entre los objetos submarinos para revelar premios en efectivo.
Darmowe Gry Casino Na Telefon
En el Winner Casino, hay juegos para todos los gustos.
Kasyno Gra O Prawdziwe Pieniadze

literatura faktu,  literatura piękna

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal…

 Z zasady nie przepadam za książkami i filmami (no dobra, wyjątkiem jest Beethoven) o zwierzętach – typowych familijnych wyciskaczy łez. Nie jestem też szczególną kociarą (tak, tak, zdaję sobie sprawę z charakteru bloga), która w każdym towarzystwie opowiada tylko o swoim pupilu i traktuje go jak ósmy cud świata (co oczywiście nie znaczy, że nie uwielbiam Puszkina). A jednak ta książka poruszyła we mnie struny mięczaka, o których nawet nie miałam pojęcia. Wyłam co dziesiątą stronę, choć przecież nikt nie umarł – i nie zdradzam przy tym żadnej tajemnicy, ponieważ jasne jest to już od początku prologu.

zdjęcie-3

Odyseja kota imieniem Homer to wbrew pozorom książka nie o ślepym kocie, ale o “jego” ludziach. O tym, jak zmienili się w jego towarzystwie. To też historia dwóch innych kotów, szukania swojego miejsca na ziemi, miłości, czekania… I choć to wszystko banały i pewnie gdybym tej książki nie dostała, w życiu bym po nią nie sięgnęła, to jest to pozycja naprawdę godna uwagi. Klucz do zrozumienia historii tkwi w pojęciu fakty, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal – inaczej – nie chodzi o żałowanie bezbronnego kotka bez oczu, bo ten bezbronny kot jest ślepy w zasadzie od urodzenia. Nie pamięta jak to jest widzieć, nie wie, że inni widzą, ze czymś się od niego różnią. Jest więc z niego całkiem zwyczajny kot. jego wyjątkowość, to jego charakter, nie niepełnosprawność. Poniższy cytat idealnie pokazuje jego usposobienie:

(…) gdy rozlegał się warkot śmieciarki albo apokaliptyczne wycie odkurzacza – dźwięki, które przerażały nie tylko Scarlett i Waszti [pozostałe koty autorki], ale każdego znanego mi psa czy kota – Homer natychmiast przybiegał, kołysząc się na boki, z nadstawionymi czujnie uszami: “Ale czad, jakiś nowy dźwięk! Co to za jeden? Mogę się tym pobawić? Da się na to wdrapać?” /s. 48.

Odyseję… pochłonęłam w ciągu jednego dnia (niech żyje wolne do 7.01!) i była to dawka uderzeniowa. Zaczęłam zastanawiać się nad szczególnymi cechami Puszkina i doszłam do wniosku, że jest połączeniem cech kotów Gwen Cooper. Z wyglądu jest raczej podobny do Waszti, a w dodatku tak jak ona

Po pierwsze (…) jest piękny. Po drugie wie, ze jest piękny. Po trzecie wie, że wy wiecie, że jest piękny. 🙂

Czasem bywa nieprzystępny jak Scarlett i tak jak ona traktuje obcych. Dużo też w nim Homera. Ma nawet taką samą zabawkę z kulką, która długo go fascynowała i kilka razy dziennie odstawiał z nią podobne cyrki:

Uwielbia gonić muchy i inne żyjątka. Zna nawet słowo “mucha”, którego wypowiedzenie zawsze kończy się niespokojnym wyrazem mordki i kontrolą ścian i sufitów. Polowanie wygląda tak:

Uwielbia też wtulanie się we mnie jak największą powierzchnią ciała (czasem i kołami do góry) i szczerze mówiąc sama nie wiem, które z nas w tych momentach czuje się bardziej bezpiecznie.

zdjęcie+1

Wracając jeszcze do samej książki. Poza cudnym językiem, jakim została napisana, poczuciem humoru autorki i historią, która pokazuje, na uwagę zasługuje też jej forma. Ciekawe (no, może poza ostatnim – Ludzie! Wyszłam za niego!) i zachęcające tytuły rozdziałów, a na początku każdego z nich cytat z Odysei Homera nawiązujące do treści. Polskie wydanie też jest niczego sobie – szczególnie ładna czcionka i cudne rysunki na początku rozdziałów. Mam tylko mieszane uczucia co do okładki –  lubię kota na niej przedstawionego, ale ten wszechobecny róż i serduszka… pasują bardziej do Pamiętnika księżniczki niż tej, mądrej przecież i poważnej, lektury. Ujął mnie także jedyny przypis tłumaczki:

Purystów językowych, chcących pouczyć tłumaczkę, że koty nie warczą, zapewniam z całą odpowiedzialnością: tak, proszę państwa, warczą. Sama mam takie w domu. /s.169

Byłabym zapomniała – znajdziecie w książce Cooper także jeden z najbardziej poruszających opisów wydarzeń  z 11 września 2001 roku, jaki kiedykolwiek czytałam. Chyba tak poruszający dlatego, że pisany przez osobę, która była wtedy w samym centrum Ground Zero, ale z drugiej strony nikogo nie straciła, jest to więc opis niezaciemniony osobistą stratą, a jednocześnie subiektywny.

Profil facebookowy Homera można znaleźć tu: https://www.facebook.com/Homerblindcatfans

Jest niestety zaśmiecony zdjęciami “słodkich [innych] kotków”, ale polecam albumy ze zdjęciami, gdzie możecie zobaczyć prawdziwego Homera. Warto zajrzeć też na stronę internetową autorki: http://www.gwencooper.com/ i obejrzeć między innymi światowe wydania Odysei….

* * *

Pokochałam chyba tę książkę, ale myślenie o niej boli. Może dlatego, ze sama niedawno straciłam starszego, kota, który był z nami ponad 12 lat. Dlatego muszę ją teraz “zaczytać” – czymś kompletnie innym. Zostawię was więc z ostatnim cytatem:

(…) możesz nie widzieć światełka w tunelu, ale to nie znaczy, że go tam nie ma. /s. 99

zdjęcie+4

Ocena: 6/6

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *