Zmiany, zmiany, zmiany…

Jak niektórzy z Państwa może już wcześniej zauważyli, Kronika kota nakręcacza zniknęła z blogosfery, a właściwie nie tyle zniknęła, ile przepoczwarzyła się w Punkty widzenia. Oto, co (i dlaczego) się zmienia: ♣ Życie rodzinne i zawodowe pochłonęło cały mój zapał do pisania, co łatwo było zaobserwować w częstotliwości publikowania recenzji. ♣ Czytam nadal dużo, ale[…]